PROJEKT W ZAKRESIE EDUKACJI EKOLOGICZNEJ
– AUTORSKIE PRZEDSTAWIENIE
pod tytułem:„URODZINY ZIEMI”
Jesteśmy nauczycielkami
szkoły podstawowej z wieloletnim doświadczeniem zawodowym. Od dłuższego czasu
staramy się wprowadzać w naszą pracę dydaktyczno – wychowawczą wiele innowatorskich metod pracy z dziećmi. Zaproponowane działania ekologiczne i
prozdrowotne nasunęły nam pomysł zrealizowania ich w sposób nietypowy. Ich
podstawą była tylko i wyłącznie nasza twórcza inwencja. Literacki trud
tworzenia przyniósł nadspodziewane efekty. Proponujemy ze skorzystania z
naszych pedagogicznych doświadczeń i prezentujemy poniższy projekt pt.
„Urodziny Ziemi”. Zainteresowanym życzymy sukcesów, a jeżeli mają chęć,
prosimy o wysłanie informacji na nasz szkolny adres.
Przesyłając
projekt mamy nadzieję, że zyska on aprobatę zespołu redakcyjnego.
Z poważaniem
Ewa Kinzel i Urszula Kopaczek
Cele
ogólne:
Cele
szczegółowe:
-
Dostarczenie uczniom wiedzy, umiejętności i mechanizmów
umożliwiających zrozumienie zależności pomiędzy aktywnością człowieka, a
stanem środowiska;
-
Kształtowanie odpowiedzialności dzieci za swoje środowisko;
-
Podejmowanie lokalnych działań na rzecz ochrony środowiska;
-
Ochrona przed zagrożeniami naturalnymi i cywilizacyjnymi.
Uzyskane
efekty:
-
Rozpoznawanie zagrożeń i umiejętność reagowania na nie;
-
Włączenie do działań na rzecz szkoły i środowiska rodziców;
-
Rozróżnianie czynników wpływających pozytywnie i negatywnie na
zdrowie i rozwój człowieka;
-
Prawidłowe i efektywne organizowanie czasu wolnego ucznia;
-
Efektywne współdziałanie pomiędzy dziećmi różnych klas;
-
Promowanie szkoły w środowisku bliższym i dalszym;
-
Uwrażliwianie na sztukę żywego słowa;
-
Prezentowanie zachowań proekologicznych;
-
Współpraca z Wydziałem Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miejskiego
Wrocławia.
Dzielenie
się doświadczeniami – własne refleksje:
Pomysł stworzenia
przedstawienia pt. „Urodziny Ziemi” okazał się „trafiony” i oryginalny. Dzieci
z dużym zaangażowaniem podjęły ciężar nauki trudnych treści ekologicznych.
Aktywnie włączyły się do przygotowania często własnych strojów i rekwizytów.
Zawsze potrafiły tak organizować swoim wolnym czasem, aby nawet w dniach
wolnych od zajęć dydaktycznych (sobota, niedziela) dumnie reprezentować swoją
szkołę. Niejednokrotnie towarzyszyli im rodzice. Scenografię przedstawienia
stanowiły ruchome plansze pejzaży przyrodniczych i barwne kreacje małych
aktorów. Podjęte przez nas wyzwanie znalazło duże uznanie i aplauz wśród
rodziców oraz lokalnego i dalszego środowiska. Proponujemy wykorzystanie
naszego pomysłu we własnym środowisku. Dziecięce doświadczenia wskazują na
fakt, że proekologiczne treści w teatralnej formie mogą być zrozumiałe i
dostępne dla każdego uczni
Tekst
przedstawienia:
Postacie:
1.
MATKA ZIEMIA
2.
EKOWRÓŻKA
3.
WŁADCA KRAINY DESZCZÓW
4.
KRÓLOWA BŁĘKITNYCH OBŁOKÓW
5.
KRÓLOWA URODZAJNYCH GLEB
6.
KRÓL
KRYSZTAŁOWYCH WÓD
7.
KRÓLOWA FLORY I FAUNY
8.
WŁADCA MELODYJNYCH WIATRÓW
9.
DOKTOR WYNALAZEK
Rekwizyty:
tron, prezenty – upominki
dla Matki Ziemi (obraz, balonik, kanister z brudną wodą, chmurka),
laboratorium- walizka z probówkami Doktora Wynalazka, plansze z przyrodniczymi
ilustracjami do postawienia na scenie;
Piosenka do wykorzystania w
czasie przedstawienia:
„Ziemia – zielona wyspa”
muzyka: A. Nowak, słowa: H. A. Cesarska.
Na scenę wchodzi
Matka Ziemia. W trakcie przedstawienia wchodzą następne postacie.
Doktor Wynalazek
pracuje (z boku sceny) w laboratorium.
MATKA ZIEMIA:
Dziś są moje urodziny, a więc gości przyjdzie tłum.
Wiatr północny, ze swym synem.
Deszcz wiosenny z miękkich chmur.
Drzewa z bujnych lasów,
rzeka bystra z pięknych gór,
a i gleba z żyznych pól.
DOKTOR WYNALAZEK:
(Pracuje w laboratorium, zaciera ręce i jest bardzo
z siebie zadowolony)
Jestem Doktor Wynalazek i
pomysłów sporo mam.
Co wymyślę, wszystkim ludziom
szybko w darze zaraz dam.
Sto nowiutkich fabryk stworzę,
i sztucznymi plastikami cały
świat wyłożę. (Cieszy się)
MATKA ZIEMIA:
Hej! magiku! mój doktorze
niech przyjęcie będzie w mig.
Czaruj, mieszaj strawy dobre,
aby gości przyjąć dziś.
Ale kto to? – tam w oddali
dziwna postać zbliża się.
Ekowróżka – dobra dusza w
odwiedziny spieszy wnet.
EKOWRÓŻKA:
Witaj Ziemio, Matko moja,
dzięki Tobie żyję, rosnę.
MATKA ZIEMIA:
Dziś są moje urodziny, a więc gości tu ugoszczę.
Słoneczna polana już przygotowana,
Tu się wszyscy znowu zbiorą i zabawią się wesoło!
Powiem tylko w tajemnicy, coraz mniej jest we mnie siły.
Słabsza pamięć, bóle głowy, jakieś dziwne mam symptomy.
Ekowróżko, siadaj obok zaraz
goście zjawią się,
ciesz się ze mną moim
zdrowiem, nie zostawiaj teraz mnie.
EKOWRÓŻKA:
Pierwszy przybył Władca
Wiatrów!
Ale co to, smutny dziś?
WŁADCA MELODYJNYCH
WIATRÓW:
Nie mam sił już na taniec, nie
drgnie nawet zeschły liść.
O to ja, Matko Ziemio! Twój
syn i Władca Wiatrów.
Zamiast nieść Ci świeży powiew
dla urody,
Niosę skłócone tajfuny i
cyklony.
Hulają biedaki bez żadnej
kontroli,
po ziemi zniszczonej, z drzew
ogołoconej.
EKOWRÓŻKA:
Tak się człowiek cywilizuje,
że prawa Ziemi bagatelizuje!
Bezmyślnie przemysł rozwija i
fabryki buduje.
WŁADCA MELODYJNYCH
WIATRÓW:
Strasznie się robi na duszy,
gdy pomyślę, że coraz mniej leśnych głuszy…
Nie ma zwierz ostoi w niegdyś
gęstych puszczach!
Bez wytchnienia gnamy po
bezkresnych pustkach!
Dlatego mój prezent nie zagra
wiatrami,
by ukoić cię czasami.
(Wręcza prezent)
MATKA ZIEMIA:
Przykro słuchać Twoich wieści,
trzeba podjąć jakiś krok.
Zostań wietrze przy mym stole,
mój doktorze podaj sok!
EKOWRÓŻKA:
O! Następny gość się zbliża!
To Królowa Błękitnych Obłoków przybywa!
KRÓLOWA BŁĘKITNYCH
OBŁOKÓW:
Droga Matko Ziemio!
Zwolnij mnie z mej pracy.
Muszę wszak odpocząć, nie chcę
żadnej płacy.
W dodatku jestem cała bardzo
ociężała,
pełno we mnie ołowiu i
ciężkiego ciała!
Coś się porobiło na tym naszym
świecie!
Coś się poplątało! Czy coś o
tym wiecie?
Nie chcę nieść ulewnych
deszczy i powodzi, ale samo jakoś tak wychodzi!
Chciałam pięknie się
przystroić,
lecz mój płaszczyk zniszczył
ktoś.
Cały w dziurach droga Ziemio!
Jaki teraz ze mnie gość?
EKOWRÓŻKA:
To jest sprawa niewidoczna – w
świecie czarów nie ma go.
To jest freon – dziecko gazów,
co zatruwa niebo nam.
KRÓLOWA BŁĘKITNYCH
OBŁOKÓW:
Tak, więc Ziemio dam Ci w
darze skrawek nieba dziś chorego.
(Wręcza prezent)
MATKA ZIEMIA:
Smutna sprawa, ma królowo, ale
przyjmę je od Ciebie.
EKOWRÓŻKA:
Stąd raz susze raz potopy,
człowiek bez umiaru do cywilizacji nabrał ochoty!
Ale co to? Widzę gościa
następnego, jednak strasznie stroskanego!
KRÓL KRYSZTAŁOWYCH WÓD:
Witaj Ziemio!
Przychodzę Matko bardzo
zmartwiony.
Nie ma na ziemi dawniejszej
zgody.
Rozwichrzone wiatry, ołowiane
chmury, ludzkie śmieci, ścieki i co tylko
chcecie, zakłócają czystość
wód na świecie!
EKOWRÓŻKA:
I to, przez kogo? Jasna
sprawa! Przez człowieka!
Czy on Matko Ziemio kary za to
doczeka?
To on bezwstydnie do ziemskiej
wody wstrętne ścieki i brudy wlewa bez naszej zgody.
KRÓL KRYSZTAŁOWYCH WÓD:
Jest mi ciężko w mych
głębinach,
bo na dnie mym leżą śmieci.
Moja woda mętna dzisiaj,
bo dolano do niej ścieki.
Podaruję Tobie Matko to, co
miałem najlepszego,
Ale teraz woda brudna i nikt
nie chce nad nią siedzieć.
(Przekazuje prezent)
(Wbiega na scenę)
WŁADCA KRAINY DESZCZÓW:
Matko Ziemio!
Chcę Ci złożyć me życzenia,
zdrowia szczęścia powodzenia,
lecz dziś czuję się okropnie,
cały świat przeze mnie moknie.
Nie jest to moja wina, że
posmutniała mi mina.
MATKA ZIEMIA:
Jak to było, mów deszczyku?
Ja nic nie wiem, mów nam
wprost!
WŁADCA KRAINY DESZCZÓW:
Gdy nad miastem podążałem,
gdzie kominów rośnie las.
Tak dymiło i kurzyło, że aż
czarny stał się świat.
EKOWRÓŻKA:
Wiem! To niszczycielskie
kwasy, tak zmieszały w chmurach nam,
że na ziemię zamiast deszczu
kwaśne krople spadły tam.
To są takie kwaśne krople –
wierzcie,
Mają związki chemiczne bardzo
niebezpieczne.
Nie ma dotąd sposobu na nie…
Nawet zniszczą w zabytkach
kamień!
WŁADCA KRAINY DESZCZÓW:
Matko Droga! W darze obraz
Tobie składam swój,
przykro mi, że tutaj widzisz
wciąż rosnących fabryk znój.
Co w mieście widziałem, to w
mig namalowałem.
(Przekazuje prezent)
EKOWRÓŻKA:
Droga Matko, w Twym królestwie
dziwne rzeczy dzieją się!
O! nadchodzą, to Królowa może
ona dziś wie coś wie?
KRÓLOWA FAUNY I FLORY:
Czerwone Księgi Zwierząt i
Roślin to nasza bolączka i strata.
Nie rozmnożymy się przez
wszystkie nadchodzące lata.
Ogniwa łańcucha łatwo było
rozbić,
jak przypuszczacie nie da się
tego już nadrobić!
Moje drzewa i rośliny
nie będą dawać tlenu,
a bez niego żyć się nie da.
Przecież wszyscy o tym wiemy.
Liście im dawno opadły,
a korzenie zgniły w glebie.
EKOWRÓŻKA:
Może jest to wina gleby, co
wyściela naszą ziemię?
KRÓLOWA URODZAJNYCH
GLEB:
Tu winy mojej nie ma:
że drzewom liście chorują,
że kwiaty zwiędły i się psują,
że warzywa są z ołowiem,
ja się na to wszak nie godzę.
EKOWRÓŻKA:
A może przyjrzeć się doktorowi
– przecież to jest także człowiek!
WSZYSCY RAZEM:
O, to prawda, po jego
miksturach zmieniła się nam cała postura!
MATKA ZIEMIA:
(zła)
Wynalazco! Mój Doktorze –
mów nam szybko, co tam
tworzysz!
DOKTOR WYNALAZEK:
Piłki piękne kolorowe i
butelki plastikowe.
Produkuję sztuczne nawozy dla
gleby użyźnienia,
aby wszystko rosło wysoko do
nieba – jak trzeba.
Gumę do żucia i cukierki
bardzo zdrowe, całe kolorowe.
Napoje i zupy w proszku,
kosmetyki w aerozolach,
co pachną jak kwiaty w
ogrodach.
To prawda, że wszystko wymaga
sztucznego tworzywa,
Ale człowiekowi na wieki się
przyda.
Nie ważny efekt cieplarniany i
dziura ozonowa.
Najważniejsza technika i nauka
nowa!
MATKA ZIEMIA:
Myślałam, że ludziom służysz?
DOKTOR WYNALAZEK:
Ależ, oczywiście, to wszystko
dla ludzi!
WSZYSCY RAZEM:
Ale my jesteśmy chorzy, a wraz
z nami także ludzie,
to, co robisz nie jest dobre i
wnet doczekasz się zguby.
Ekowróżko – pomóż nam!
EKOWRÓŻKA:
Na to trzeba wielu lat,
aby świat odzyskał ład.
Zaczarujmy dziś doktora,
niechaj ludziom rękę poda,
by przyrodzie wrócił czar,
by razem zdrowo żyło się nam.
[Wszystkie postacie robią
koło i tańczą wokół doktora śpiewając piosenkę ekologiczną „Ziemia – wyspa
zielona”]
MATKA ZIEMIA:
Od dziś zarządzam i rozkazuję!
Wszystko masowo wykorzystuję!
W pojazdach stosujmy: benzynę
bezołowiową!
Fabryki i huty niech filtry
założą!
Sprzątajmy lasy, rzeki i
jeziora, bo: najwyższa to dla zmarniałej natury już pora!
Ekowróżko dopilnuj wszystkiego
!
DR WYNALAZEK:
Mam najświeższe badania!
Wstyd Matko Ziemio przyznać, że ludzie to brudasy,
Dlatego wśród dzieci alergia i
astma statystycznie straszy!
Hałdy odpadów, wysypiska
śmieci, to kulę ziemską niszczy i szpeci.
Przypomnę wszystkim w szkole o
segregacji i utylizacji śmieci.
O tym, że do kosza ma trafiać
papierek najmniejszy,
że trzeba zakręcać kapiące
krany,
walczyć z nadmiarem plastiku i
nie będzie tyle krzyku.
Czego Jaś się nie nauczy, tego
Jan nie będzie umiał!
MATKA ZIEMIA:
Goście moi mili, bardzo się
cieszę, żeście przybyli.
Szczerze wyznaliście swoje
zmartwienia,
a to każdego człowieka
świadomość odmienia. (Wskazuje na doktora)
EKOWRÓŻKA:
Znów spotkamy się wkrótce na
polanie zielonej,
wszyscy radośnie zaśpiewamy w
koło,
nad kryształowym strumykiem,
wśród traw zieleni,
gdzie kwiaty urocze, ptaszek
nam zaszczebiocze.
Kto chce być zdrowy i
higieniczny, musi zacząć żyć ekologicznie?